Witam.
Poniżej kolejna porcja moich fanaberii :)
Siadam na łóżku. Myślę.
Wyobrażam sobie świat jako szachownicę.
Każda figura ma swoje określone zadanie i możliwości, tak jak człowiek.
Pionek-osoba o przeciętnych możliwościach. Chociaż robi mało, jednak coś robi.
Skoczek-osoba posiadająca pieniądze o poszerzonych możliwościach, mająca wykształcenie lub spryt.
Hetman-Dużo pieniędzy. Biznesmen, bądź artysta.
Wieża-Człowiek wykształcony. Otacza go czarno-biały świat, nie widzi odcieni szarości.
Goniec-artysta z dużą wyobraźnią.
Król-Prezydent, gwiazda, osoba, która czymś się wybiła.
Słowem. Każdy jest z nas jest pionkiem w beznadziejnej grze, robimy co możemy ale i tak wszyscy skończymy tak samo.
***
Wyglądam za okno. Widzę ciemność w której wyróżniają się światła lamp i gwiazd.
Łza spływa mi po policzku. Minął kolejny dzień. Kolejny dzień bólu, tęsknoty i cierpienia.
Kładę się na łóżku, po czym zwijam się w kłębek.
Przypominam sobie wszystkie dni, kiedy byłam szczęśliwa.
Urodziny, wygłupy z przyjaciółmi, chwilę z nim...
Zdaję się sobie sprawę, że część z tego już nie wróci.
Ludzie pojawiali się w moim życiu, a następnie znikali.
Zostali tylko Ci, których uważam za swoich przyjaciół.
Uśmiechnęłam się. Dzięki nim, jestem jeszcze na tym świecie.
Wyobrażam sobie świat jako szachownicę.
Każda figura ma swoje określone zadanie i możliwości, tak jak człowiek.
Pionek-osoba o przeciętnych możliwościach. Chociaż robi mało, jednak coś robi.
Skoczek-osoba posiadająca pieniądze o poszerzonych możliwościach, mająca wykształcenie lub spryt.
Hetman-Dużo pieniędzy. Biznesmen, bądź artysta.
Wieża-Człowiek wykształcony. Otacza go czarno-biały świat, nie widzi odcieni szarości.
Goniec-artysta z dużą wyobraźnią.
Król-Prezydent, gwiazda, osoba, która czymś się wybiła.
Słowem. Każdy jest z nas jest pionkiem w beznadziejnej grze, robimy co możemy ale i tak wszyscy skończymy tak samo.
***
Wyglądam za okno. Widzę ciemność w której wyróżniają się światła lamp i gwiazd.
Łza spływa mi po policzku. Minął kolejny dzień. Kolejny dzień bólu, tęsknoty i cierpienia.
Kładę się na łóżku, po czym zwijam się w kłębek.
Przypominam sobie wszystkie dni, kiedy byłam szczęśliwa.
Urodziny, wygłupy z przyjaciółmi, chwilę z nim...
Zdaję się sobie sprawę, że część z tego już nie wróci.
Ludzie pojawiali się w moim życiu, a następnie znikali.
Zostali tylko Ci, których uważam za swoich przyjaciół.
Uśmiechnęłam się. Dzięki nim, jestem jeszcze na tym świecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz