piątek, 15 listopada 2013

Śmierć

Eloszki. :)
Daję wam kolejną porcję mojej twórczości.

Wiatr rozwiewa mi włosy. Płaczę.
Wspominam wszystkie chwile udręki.
Wyśmiewanie mnie, poniżanie... złamanie serca.
Być może... To by tak nie bolało... gdyby nie robiliby to ludzie, których kochałam.
Którym ufałam bezgranicznie.
Zaciskam pętle na szyję.
Ostatni raz wspominam bliskich. Ostatni raz przypominam sobie jak wszyscy się ode mnie odwrócili.
Ocieram łzy.
Robię krok do przodu.
To już koniec.
***
Przychodzę na łąkę. Zbieram kolorowe, polne kwiatki.
Czerwone, niebieskie, żółte... Uśmiecham się.
To tutaj najczęściej się z nim bawiłam. Spojrzałam na mój bukiecik.
Następnie podchodzę do drzewa, u pnia którego stoi mały kopczyk.
Położyłam mój mały, kolorowy bukiecik. Łzy spłynęły mi po twarzy.
Tyle spędzonych chwil razem... Tyle wspomnień...
"Tęsknie mój mały futrzaku. Zawsze będziesz w moim sercu." rzekłam.
Ostatni raz spojrzałam na mały grób, po czym odeszłam ścierając łzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz